Przychodzi baba do lekarza i od razu włazi mu pod biurko. Lekarz na to: - Długo pani nie pociągnie. Pracuję do czwartej.
Baba umarła i nie przychodzi już do lekarza, więc lekarz udaje się na jej grób. I słyszy zduszony głos: - Panie doktorze, ma pan coś na robaki?
Przychodzi baba do lekarza z czarnym językiem. - Co się pani stało? - pyta lekarz Baba: - A rozbiłam pół litra na asfalcie...
Niewinność jest lilią cnót.
Niewinność jest dla jednych cnotą, dla innych wadą.
A kiedy twoja miłość jest przyjęta i otwierają się dla ciebie ramiona - wówczas proś Boga, niechaj ocali tę miłość od zepsucia, bowiem niepokoję się o serca po brzegi szczęściem wypełnione.
Jesteś moim aniołem i miłością bez dna...
Dodaj pierwszy komentarz.
komentarze
-

dodaj komentarzDodaj pierwszy komentarz.